Kinga Ochendowska pochwaliła się na łamach najnowszego numeru Mojego Jabłuszka, że zdjęcia robi komórką. Konkretnie iPhone’em. Napisała też, że jest, o zgrozo!, zadowolona w uzyskanych w ten sposób wyników. W odpowiedzi na to Wojtek Pietrusiewicz oburzył się srodze na swoim blogu, że to straszne, bo ludzie zaczynają akceptować tandetę i uznawać ją za normę. Trochę trudno się dziwić jego słowom, ponieważ w dziedzinie fotografii Wojtek jest profesjonalistą, więc słowa Kingi rzeczywiście mogły go przyprawić o wysypkę. W pierwszej chwili myślałem nawet, że to kolejny tekst w obronie własnego biznesu. Po co płacić profesjonaliście, skoro tańszym sprzętem można uzyskać samodzielnie równie zadowalające wyniki. Tekst Wojtka porusza jednak o wiele szersze zjawisko i chciałoby się napisać „witaj w klubie”, ponieważ jest kolejną osobą, która zwraca na to uwagę. Read more of this post
Ostatnie komentarze